Meta odpowiedziała na publiczny atak Rafała Brzoski, tyle że w jej oświadczeniu próżno szukać słowa „przepraszam”. Zamiast tego koncern uznał, że wymienianie z nazwiska jego polskich menedżerów „zagraża ich bezpieczeństwu”, a winę za oszukańcze reklamy rozłożył równo między platformy, banki i samych konsumentów. Mark Zuckerberg z dumą prasuje swój szary t-shirt, patrząc jak lokalny oddział […]
Santo subito.
I na drugie kopyto